sobota, 23 maja 2009

23

Dziś sześć tygodni kończę.
Podsumuję więc może ten czas:
  • opiekują się mną mamusia i tatuś z czego się bardzo cieszę, gdyż są mili, opiekuńczy, potrafią mnie nakarmić, przewinąć, wykąpać, a to im się chwali;
  • mam zdecydowanie więcej miejsca niż u mamusi w brzuszku i coraz lepiej potrafię to wykorzystywać;
  • jak już pisałem, uwielbiam spacery, do tego stopnia, że szkoda mi je przesypiać, wolę obserwować otoczenie;
  • nie cierpię upałów i tego stanu przed burzą, kiedy jest tak duszno, że nie sposób się nie zgrzać, bleee!

wtorek, 19 maja 2009

22

Mam na imię Franciszek i jestem spaceroholikiem!
Spacer wyzwala we mnie chęć do spania z czego chętnie korzysta mamusia i tatuś:)
taka obopólna korzyść, przyjemne z pożytecznym, itp.
Ach, świeżego powietrza mi dajcie!

poniedziałek, 11 maja 2009

21

Tadaam!
Mam miesiąc!! Już, tak po prostu minęły 4 tygodnie od chwili moich narodzin.
Muszę przyznać, że nieco wyrosłem przez ten czas, zacząłem zwiedzać okolice naszego domku,
bardzo podobają mi się te spacerki, tylko tak trzęsie, że zasypiam.
A jak będę świętował pierwszy miesiąc? Hmm, może potężną porcją mleczka??

wtorek, 5 maja 2009

20

Jako że jestem w domu i czuję się jak u siebie (bo przecież u siebie jestem;),
to postanawiam wprowadzić moje zasady:
1. rodzice zbyt długo śpią, zmieniam to powoli, acz głośno,
2. to JA muszę się najpierw najeść, więc domagam się mleczka, gdy mamusia zabiera się do obiadu:)
3. za guzdranie się trzeba ponieść konsekwencje- jak tatuś wolno zmienia mi pieluszkę to niech szykuje następną i coś do wycierania okolic przewijaka:) hehe, syna ma!!

MNIE!!!